Badania przesiewowe w kierunku bezobjawowej CAD w cukrzycy? Badanie DIAD

Lawrence H. Young, Frans J. Th. Wackers, Deborah A. Chyun i wsp – Cardiac outcomes after screening for asymptomatic coronary artery disease in patients with type 2 diabetes – the DIAD study: a randomized controlled trial LINK: JAMA 2009;301:1547
Ocenia się, że na całym świecie na cukrzycę choruje około 200 milionów osób, a jak wiadomo choroba wieńcowa jest jedną z głównych przyczyn zgonów w tej populacji. Główną strategią postępowania jest redukcja czynników ryzyka, mniej uwagi poświęca się natomiast wczesnemu wykrywaniu choroby wieńcowej.

W Journal of American Medical Association opublikowano wyniki badania DIAD (The Detection of Ischemia in Asymptomatic Diabetic). Celem tego programu była ocena skuteczności badań przesiewowych (badanie perfuzji mięśnia sercowego – test z adenozyną) w identyfikacji pacjentów wysokiego ryzyka i zmniejszaniu zagrożenia zawałem i zgonem sercowo-naczyniowym. Analizą objęto łącznie 1123 osoby w wieku koło 60 lat, przydzielone losowo do grupy interwencji (diagnostyki przesiewowej) i kontroli. Głównym punktem końcowym badania był zawał serca lub zgon sercowo-naczyniowy.

W trakcie trwającej około 4,8 lat obserwacji złożony punkt końcowy wystąpił u 2,9% badanych. Zaobserwowane różnice pomiędzy obydwoma grupami nie były istotne statystycznie, a współczynnik hazardu (HR) dla grupy interwencji wynosił 0,88 (p=ns). Choć umiarkowane lub duże zaburzenia perfuzji, oceniane w grupie objętej interwencją, istotnie zwiększały ryzyko wystąpienia punktu końcowego (HR=6.3, p=0,001), to pozytywna wartość prognostyczna nieprawidłowego badania perfuzyjnego była niska (12%). Pozytywnym efektem programu była porównywalna intensyfikacja pierwotnej profilaktyki w obu grupach.

Zdaniem badaczy uzyskane wyniki przemawiają przeciw rutynowym badaniom przesiewowym w grupie pacjentów z cukrzycą, ponieważ częstość wystąpienia indukowanego niedokrwienia jest niska, podobnie jak i liczba incydentów wieńcowych. Co więcej, badania przesiewowe nie wpływają istotnie na rokowanie, a ich koszty dla milionów chorych byłyby olbrzymie.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2009-04-15