Sztywność tętnic, czyli jak nowocześnie ocenić ryzyko sercowo-naczyniowe

J. Kennedy Cruickshank – Arterial Stiffness, Fatness, and Physical Fitness LINK: Hypertension 2009;53:602
Sztywność naczyń tętniczych coraz częściej jest traktowana w hipertensjologii jako wygodny wskaźnik, będący wypadkową wszystkich patologicznych zmian zachodzących w ciągu naszego życia w tętnicach. Parametr ten wydaje się być bardziej czuły i wiarygodny niż jakikolwiek inny indywidualny czynnik ryzyka naczyniowego.

Na sztywność tętnic wpływają m.in. wiek, ciśnienie krwi, uszkodzenia ściany naczyniowej związane z powstawaniem blaszki miażdżycowej, nikotynizm, dyslipidemia, hiperglikemia i ewentualne obciążenia genetyczne. Ale na jakim etapie naszego życia podatność naczyń zaczyna się zmieniać?

Nowe światło na ten problem rzuca kwietniowy numer czasopisma Hypertension. Znaleźć w nim można wyniki badania przeprowadzonego w Australii na dzieciach w wieku 9-10 lat, u których już w tak młodym wieku wykazano wyraźny związek pomiędzy stopniem otyłości i ogólną sprawnością fizyczną a sztywnością tętnic.

W ciekawym komentarzu redakcyjnym, poświęconym wynikom tego badania, profesor Kennedy Cruickshank rozważa, jakie znaczenie dla zdrowia publicznego może mieć ocena sztywności tętnic. Jego zdaniem spopularyzowanie tej metody może mieć dla społeczeństwa większą wartość edukacyjną niż pomiary ciśnienia tętniczego krwi. Prawie każdy człowiek intuicyjnie rozumie, że „twardnienie” tętnic musi upośledzać krążenie krwi w organizmie, a więc zagraża zdrowiu. Zogniskowanie profilaktyki wokół tak konkretnego celu zwiększyłoby z pewnością jej skuteczność i zachęciłoby większą ilość osób do modyfikacji stylu życia. W grę wchodzi tu nie tylko większa dawka wysiłku fizycznego, ale również kompleksowe zmiany w sposobie odżywiania się, w tym m.in. ograniczenie spożycia soli.

Sztywność tętnic może też pomóc w obniżeniu kosztów badań klinicznych, gdyż jest to parametr obdarzony dużą mocą statystyczną. Pozostałe nieinwazyjne metody służące do oceny stanu naczyń, takie jak grubość błony wewnętrznej i środkowej (intima-media thickness) oraz wazodylatacja zależna od przepływu (flow-mediated dilatation, FMD), wymagają od badacza bardzo dużego doświadczenia, co oczywiście ogranicza możliwość ich zastosowania. Popularnym parametrem nieinwazyjnym jest tzw. ciśnienie centralne, ale niestety podlega ono równie dużej zmienności, jak ciśnienie obwodowe.

Jeśli uwzględnimy wszystkie wspomniane wyżej ograniczenia, optymalną metodą oceny stanu tętnic jest bez wątpienia badanie ich sztywności. Za tą metodą przemawiają jej prostota, a także mała uciążliwość dla pacjentów oraz duża powtarzalność wyników. Powszechnie przyjętą miarą sztywności tętnic jest prędkość rozprzestrzeniania się fali tętna (pulse wave velocity, PWV), oceniana najczęściej metodą Doplera lub przy użyciu metody tonometrycznej.

Nie zostało dotąd jednoznacznie wykazane, czy redukcja PWV prowadzi do zmniejszenia ilości niekorzystnych zdarzeń sercowo-naczyniowych i obniżenia śmiertelności. Zdaniem profesora Cruickshanka hipoteza ta powinna zostać poddana doświadczalnej weryfikacji tak szybko, jak to tylko możliwe.

Opracowane na podstawie: Hypertension / 2009-04-23