Czy to depresja czy raczej leki przeciwdepresyjne odpowiadają za zwiększoną śmiertelność sercowo-naczyniową?

Sanjiv M. Narayan i Murray B. Stein – Do depression or antidepressants increase cardiovascular mortality? The absence of proof might be more important than the proof of absence LINK: J Am Coll Cardiol 2009;53:959
Stosowanie leków przeciwdepresyjnych u pacjentów z chorobami serca, a szczególnie chorobą wieńcową jest znanym i nie do końca rozwiązanym problemem. Po pierwsze, obie choroby należą do najważniejszych problemów zdrowotnych i społecznych. Po drugie, ze względu na częste współistnienie tych chorób próbuje się, na podstawie badań obserwacyjnych, powiązać w sposób przyczynowo-skutkowy zaburzenia depresyjne z chorobą wieńcową.

Hipoteza ta, jakkolwiek ważna ze społecznego i medycznego punktu widzenia, pozostaje kontrowersyjna. Jednoznaczne udowodnienie, że depresja jest czynnikiem sprawczym lub predyktorem choroby wieńcowej i pogarsza w niej rokowanie pozostaje wyzwaniem. Trzeba jednak przyznać, że opublikowano w ostatnim czasie wiele danych zdających się potwierdzać ten związek. W dwóch metaanalizach retrospektywnych badań obserwacyjnych depresja była czynnikiem predykcyjnym przyszłego zgonu z powodu choroby wieńcowej i zawału serca.

W tym samym numerze Journal of the American College of Cardiology, z którego pochodzi niniejszy komentarz, ukazała się też praca Whanga i wsp., którzy to autorzy przeanalizowali prospektywnie 63 469 kobiet z Nurses Health Study na przestrzeni lat 1992-2004. W analizie wieloczynnikowej stwierdzili, że depresja (lub przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych) była predyktorem zawału serca niezakończonego zgonem, nagłego zgonu sercowego i zgonu z powodu choroby wieńcowej. Co ważne i ciekawe, najsilniejszy związek zaobserwowano pomiędzy depresją a nagłym zgonem sercowym (iloraz ryzyka 2,33; 95% przedział ufności 1,47 do 3,70; p<0,001).

Uzyskane wyniki dają wiele do myślenia, ale nie stanowią ostatecznego dowodu na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy obiema chorobami. Autor komentarza omawia powody, dla których trzeba zachować pewną rezerwę wobec hipotez płynących z badań obserwacyjnych. W omawianym badaniu można też przyjąć, że związek przyczynowo-skutkowy jest odwrotny – być może to choroba wieńcowa jest przyczyną depresji. Istnieją przecież dane z literatury na potwierdzenie tej tezy.

Whang i wsp. stwierdzili też, że przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych koreluje z występowaniem nagłego zgonu sercowego. Potwierdzają to niektóre inne badania. Znane jest działanie niektórych leków wzmagające dyspersję potencjałów repolaryzacyjnych i wydłużające odstęp QT. Większość chorych w badaniu Whanga i wsp. przyjmowała selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI, 61%). Nie ma danych co do możliwości wywoływania nagłego zgonu sercowego przez te leki. Takie dane natomiast dotyczą trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych, obecnie rzadziej stosowanych.

Podsumowując, autorzy twierdzą, że obecnie prawidłowo prowadzone leczenie przeciwdepresyjne ma o wiele większe znaczenie niż jego potencjalne ryzyko. Istnieje wiele badań potwierdzających bezpieczeństwo SSRI, leczenie może też być jedynie markerem depresji dostatecznie ciężkiej, by leczyć ją farmakologicznie. W obecności faktów z badań obserwacyjnych, przy braku definitywnych danych dotyczących bezpieczeństwa i zagrożeń, należy zachować czujność kliniczną, rozsądek oraz monitorować leczenie.

Opracowane na podstawie: Journal of the American College of Cardiology / 2009-03-17