Czy błędy w rozpoznawaniu astmy odpowiadają za „epidemię” tej choroby?

Matthew B. Stanbrook i Alan Kaplan – The error of not measuring asthma LINK: CMAJ 2008;179:1099 (dostępny pełen tekst)
W Canadian Medical Association Journal opublikowano artykuł, który studzi emocje wokół dynamicznie zwiększającej się liczby osób z astmą na świecie. Zdaniem epidemiologów, obecnie chorobę rozpoznaje się u około 300 milionów mieszkańców globu, a do 2025 roku ta liczba zwiększy się o kolejne 100 milionów.

Z badania Aarona i wsp., opublikowanego w tym samym wydaniu CMAJ wynika, że powyższe liczby mogą być znacznie przesadzone. Autorzy przebadali reprezentatywną próbkę kanadyjskiej populacji stwierdzając, że w przypadku jednej-trzeciej osób, u których zdiagnozowano astmę, nie było podstaw do postawienia takiego rozpoznania.

Zdaniem Stanbrooka i Kaplana, autorów komentarza do pracy, problemem jest nie tyle nadmiernie częste rozpoznawanie astmy, ile mylenie jej z innymi częstymi chorobami dróg oddechowych. Błędy diagnostyczne są w tym przypadku o tyle niezrozumiałe, że dysponujemy niezawodnymi i szeroko dostępnymi testami czynnościowymi płuc, które pozwalają na wiarygodne potwierdzenie astmy. Pomimo to, w pracy Aarona i wsp. niemal połowa osób, u których rozpoznano astmę, nie miała wykonanej spirometrii.

Stanbrook i Kaplan proponują kilka prostych środków zaradczych, które mogą przyczynić się do poprawy jakości diagnostyki choroby. Po pierwsze, każdy ośrodek pierwszego kontaktu powinien dysponować wiedzą na temat najbliższej pracowni testów czynnościowych płuc i czasu oczekiwania na badania. Prawdopodobieństwo tego, że pacjent wykona zlecane badanie, znacząco wzrasta, jeśli jego termin zostanie wyznaczony jeszcze w gabinecie lekarskim. Lekarz ogólny powinien mieć łatwy dostęp do eksperta, który pomoże w interpretacji kontrowersyjnych wyników. W końcu, należy zwrócić większą uwagę na szkolenia w zakresie prawidłowego wykonywania testów czynnościowych.

Opracowane na podstawie: Canadian Medical Associaton Journal / 2008-11-18