Zwężenie zastawki aortalnej – czasu uważnie przyjrzeć się zastawce

Catherine Otto – Calcific aortic stenosis – time to look more closely at the valve LINK: N Engl J Med 2008;359:1395
Na łamach New England Journal of Medicine (NEJM) ukazał się komentarz Catherine M. Otto do wyników badania SEAS (Simvastatin and Ezetimibe in Aortic Stenosis). Wyniki tej ostatniej pracy, autorstwa Rossebo i wsp., ukazały się w tym samym numerze NEJM. Była to duża, randomizowana, prospektywna próba kliniczna, w której wykazano, że agresywne leczenie hypolipemizujące (simwastatyna plus ezetymib) nie wpływa na progresję hemodynamiczną ani na czas upływający do zabiegu wymiany zastawki, u dorosłych chorych z łagodnym do umiarkowanego zwężeniem zastawki aortalnej.

Omawiając wyniki SEAS Catherine Otto przypomina o hipercholesterolemii, jako o czynniku współuczestniczącym w rozwoju zmian zwyrodnieniowych, a później zwapnień płatków zastawki aortalnej. Zwraca także uwagę na zależność pomiędzy występowaniem zwapnień zastawkowych a starszym wiekiem chorych, płcią męską, podwyższonymi poziomami lipoproteiny(a) i LDL, a także paleniem papierosów, nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą i zespołem metabolicznym. Przypomina, że występowanie nawet łagodnych zmian płatków zwiększa o 50% ryzyko zawału serca i zgonu sercowo-naczyniowego w ciągu kolejnych 5 lat.

Wobec wykazanego w SEAS braku wpływu leczenia hypolipemizującego na progresję zmian zastawkowych Catherine Otto proponuje, aby teraz zwrócić się ku innym, potencjalnym celom terapeutycznym, takim jak szlaki metaboliczne prowadzące do powstawania zwapnień w poszczególnych tkankach. Jej zdaniem zwapnienie zastawki aortalnej nie przypomina miażdżycy. Choć czynniki ryzyka obu patologii nakładają się na siebie, występują także istotne różnice. W zwężeniu zastawki aortalnej zwapnienia są ciężkie a mechanizmem prowadzącym do wystąpienia niekorzystnych zdarzeń jest zwiększona sztywność płatków a nie pękanie blaszek miażdżycowych. Z kolei stopień zwężenia zastawki i nasilenia miażdżycy w tętnicach wieńcowych nie zawsze ze sobą korelują.

Choć kolejne randomizowane badania będą trudne, uwzględniając stosunkowo rzadkie występowanie wady oraz zbyt wolną progresję, aby wystarczający okazał się standardowo planowany w próbach klinicznych, 3-4-letni okres obserwacji, należy je prowadzić z dochowaniem wszelkich zasad staranności.

Opracowane na podstawie: NEJM / 2008-09-25

Dodaj komentarz