Ocena prawidłowości kwalifikacji do koronarografii – ku lepszej jakości

David P. Faxon – Assessing appropriateness of coronary angiography: another step in improving quality LINK: Ann Intern Med. 2008;149:276
Koronarografia jest od lat sześćdziesiątych zeszłego wieku główną metodą diagnostyczną pozwalającą na ocenę tętnic wieńcowych u pacjentów, którzy mogą być kandydatami do rewaskularyzacji. W Stanach Zjednoczonych jest jedną z najczęściej wykonywanych procedur medycznych. Jest to jednak badanie inwazyjne i wiąże się z niewielką, ale istotną chorobowością i śmiertelnością. W tej sytuacji uzasadnionym wydaje się pytanie, czy rzeczywiście usprawiedliwione jest wykonywanie aż tak wielkiej, idącej w miliony, ilości tych procedur.

Komentarz redakcyjny zamieszczony w Annals of Internal Medicine dotyczy właśnie tego problemu, poruszanego zwłaszcza w powiązaniu z wynikami kolejnej subanalizy badania ACRE, opublikowanej w tym samym numerze pisma. Stosunkowo łatwo jest zdefiniować grupę pacjentów, którzy mieli wykonaną koronarografię bez dostatecznych wskazań, gdyż figurują oni w bazach danych i jest dostęp do ich dokumentacji. Dużo trudniej określić grupę chorych, którzy powinni zostać skierowani na to badanie, a nie zostali.

Badacze ACRE ocenili ten problem retrospektywnie u 9356 kolejnych pacjentów z podejrzeniem choroby wieńcowej, leczonych w 6 brytyjskich ośrodkach kardiologicznych w latach 1996-2002. U ponad połowy pacjentów, u których stwierdzono celowość koronarografii, procedura ta nie została wykonana. Pacjenci ze wskazaniami do koronarografii, którzy nie mieli wykonanego badania, obciążeni byli 2,5-krotnie wyższym ryzykiem zgonu sercowo-naczyniowego, zawału serca lub ostrego zespołu wieńcowego niż pozostali pacjenci (mediana czasu obserwacji 3 lata).

Badanie dowodzi, że pomimo przeciwnej obiegowej opinii, większym problemem jest zbyt rzadkie wykonywanie koronarografii u osób, którzy jej potrzebują niż nadużywanie tego badania u pacjentów, którzy nie mają do niego wskazań. Badanie ma oczywiście szereg ograniczeń, wynikających częściowo z różnic w systemach opieki zdrowotnej w różnych krajach oraz subiektywizmu stosowanych skal oceny. Nie umniejsza to jednak znaczenia głównego wniosku: gdy stosujemy się do wskazań merytorycznych oraz zaleceń dotyczących praktyki klinicznej, rokowanie naszych pacjentów staje się lepsze.

Opracowane na podstawie: Annals of Internal Medicine / 2008-08-19