Uzasadnienie dla wcześniejszego i bardziej agresywnego leczenia hipercholesterolemii

Daniel Steinberg, Christopher K. Glass, Joseph L. Witztum – Evidence mandating earlier and more aggresive treatment of hypercholesterolemia LINK: Circulation 2008:118:672
David Steinberg i wsp. w komentarzu redakcyjnym opublikowanym na łamach Circulation piszą, że wraz z wdrożeniem statyn leczenie hipercholestrolemii stało się łatwiejsze. Wątpliwości budzi jedynie pytanie, jak agresywną terapię stosować? Już teraz Narodowy Instytut Zdrowia w USA (NIH) podkreśla, że uzyskanie w trakcie leczenia poziomu lipoproteiny niskiej gęstości (LDL) poniżej < 70 mg/dL przynosi znacznie więcej korzyści niż uzyskanie wartości wyznaczonych przez standardy z roku 2001 (<100 mg/dL – Adult Treatment Panel III). Pojawiają się nawet dane mówiące o potrzebie dalszej redukcji poziomu cholesterolu LDL (do wartości 40-60 mg/dL).

Chociaż redukcja cholesterolu ma uzasadnienie, część klinicystów wyraża niepokój o potencjalne działania niepożądane agresywnej terapii. David Steinberg i wsp., w przedstawionym komentarzu wyrażają przekonanie, że „im niżej tym lepiej”, zwłaszcza u pacjentów wysokiego ryzyka. Autorzy zwracają uwagę na powolny, trwający wiele dziesięcioleci rozwój choroby. Tak więc, ich zdaniem, u osób przed 30 rokiem życia, u których stwierdza się miażdżycowe uszkodzenia śródbłonka naczyń, warto niezwłocznie rozpocząć terapię i nie czekać na rozwój jawnej klinicznie choroby.

Autorzy na poparcie swojej tezy cytują pracę charakteryzującą grupę dzieci z rodzinną hypercholesterolemią, u których 2-letnie leczenie prawastatyną było bezpieczne, doprowadziło do redukcji poziomu LDL o 24% i istotnie zwolniło progresję zmian w kompleksie błony wewnętrznej i środkowej w tętnicach szyjnych. W wypadku wczesnej miażdżycy badania należy uzupełnić o ocenę stopnia nasilenia procesów zapalnych i prozakrzepowych. Osiąganie niskich poziomów LDL (< 50 mg/dL) jest w wielu wypadkach możliwe przy wykorzystaniu statyn lub ich połączenia z sekwestrantami kwasów żółciowych, niacyną, fibratatmi, ezetimibem. Mamy więc broń, jak podkreślają autorzy, i walkę z hipercholesterolemią należy podejmować jak najwcześniej.

Opracowane na podstawie: Circulation / 2008-08-05

Dodaj komentarz