Ryzyko złamań a gęstość kości

B.E. Christopher Nordin, Richard L. Prince i Graeme R. R. Tucker – Bone density and fracture risk LINK: Med J Aust 2008;189:7
Osteoporozę można równie elegancko, co nieprecyzyjnie, zdefiniować jako „zbyt mało kości w kości”. Jest ona wynikiem utraty masy kostnej, rozpoczynającej się najczęściej po menopauzie u kobiet oraz około pięćdziesiątego roku życia u mężczyzn.

Jest to duży problem nie tylko medyczny ale i społeczny. Bezpośrednie roczne koszty osteoporozy w samej tylko Australii szacuje się mniej więcej na 2 miliardy dolarów, a dołączenie kosztów pośrednich zwiększa tę sumę o kolejne 5 do 6 miliardów. Powstaje pytanie, jak lekarze mogą ocenić ryzyko złamań u pacjentów, aby diagnozować i leczyć tylko tych, którzy tego potrzebują.

Jako podstawę do takiej oceny przyjmuje się badanie densytometryczne, jednak nie odzwierciedla ono całego problemu. Do tego dochodzi często problem z właściwą interpretacją danych statystycznych. W celu ułatwienia oceny ryzyka złamań w okresie sześcioletnim autorzy przedstawiają niewątpliwie pomocny wykres, którym można się posłużyć w praktyce. Wynika z niego to, o czym zwykle się zapomina – u osób młodych nawet znaczne nieprawidłowości w badaniu densytometrycznym nie podnoszą istotnie ryzyka złamań, a w przypadku osób starszych ryzyko już wyjściowo może wynieść kilkanaście procent, a wraz z zaawansowaniem zmian w densytometrii rośnie szybko nawet do 60%.

Autorzy zastanawiają się, czy dla pacjentów z grup pośredniego ryzyka lekarze powinni sięgać po bardziej dostępne, tańsze środki terapeutyczne, takie jak witamina D i preparaty wapnia. Bardziej zaawansowane metody leczenia można wtedy zarezerwować dla pacjentów o wysokim ryzyku złamań lub z wywiadem złamania patologicznego. Należy pamiętać, że większość tych leków była badana wyłącznie u pacjentów z wartościami T wynoszącymi -2 i mniej.

Na zakończenie autorzy przyznają, że przyjęty przez nich algorytm ryzyka różni się od innych ogólnie przyjętych, takich jak algorytm Garvan Institute, czy algorytm Światowej Organizacji Zdrowia. Czas pokaże, który z nich jest najtrafniejszy.

Opracowane na podstawie: Medical Journal of Australia / 2008-07-07