Katar sienny: częsty, drogi i pomijany

Redakcja Lancet – Allergic rhinitis: common, costly and neglected LINK: Lancet 2008;371:2057
Na łamach The Lancet opublikowano krótki komentarz redakcyjny dotyczący niedocenianego a jednocześnie uciążliwego problemu, jakim niewątpliwie dla wielu osób jest katar sienny. Amerykańscy pacjenci, borykając się z tym problemem, wydali w 2005 roku 11 miliardów dolarów na leki na receptę i opłaty za wizyty lekarskie. Jest to dwa razy więcej niż w roku 2000. Około 22 milionów Amerykanów wybrało się z tego powodu do lekarza.

Czy dzieje się tak dlatego, że częstość występowania alergii znacząco wzrasta? Dane epidemiologiczne pochodzące z Wielkiej Brytanii potwierdzają, że tak jest w istocie. Jakkolwiek przyczyna takiego wzrostu częstości występowania alergii nie jest znana, najbardziej przekonująco brzmi hipoteza „higieniczna” oraz rosnące zanieczyszczenie środowiska.

Katar sienny nie jest chorobą śmieszną i nieważną. Znacznie upośledza jakość życia, zmniejsza też wydajność pracowników, a dotyczy ogromnej rzeszy ludzi. Biorąc to pod uwagę, liczebność alergologów, przynajmniej w Wielkiej Brytanii, jest dalece niewystarczająca. Brak też jasnych oficjalnych wytycznych dotyczących leczenia alergii. Stąd wiele działań uważanych za terapeutyczne i często stosowanych ma wątpliwą skuteczność. Tak jest na przykład z substancjami niszczącymi roztocza i ze stosowaniem zabezpieczeń mechanicznych, jak na przykład pokrowce na materace.

Trzeba niestety uznać, że osoby z alergiami doznają ze strony świata medycznego wielu zawodów. Ich choroba jest niedostatecznie leczona, brak jest standardów, brak jest specjalistów, brak jest ośrodków leczenia alergii. Specjalistów alergologów nie da się szybko wykształcić. Można jednak kształcić personel pomocniczy oraz farmaceutów, co sugerują autorzy komentarza. To często wystarczy do wdrożenia skutecznego leczenia kataru siennego i pomoże milionom osób.

Opracowane na podstawie: Lancet / 2008-06-21