Rewaskularyzacja wieńcowa u kobiet i mężczyzn – czy różnice się zacierają?

Robert F. Wilson i Ganesh Raveendran – What`s good for the gander is now good for the goose LINK: J Am Coll Cardiol 2008;51:2321
Od lat zauważane są różnice w leczeniu kardiologicznym kobiet i mężczyzn. Na łamach Journal of the American College of Cardiology ukazał się krótki komentarz redakcyjny poświęcony różnicom w wykorzystaniu metod rewaskularyzacji wieńcowej u kobiet i u mężczyzn.

Na istnienie tych różnic są niezbite dowody. Po pierwsze, rewaskularyzację wieńcową, czy to angioplastykę, czy też pomostowanie aortalno-wieńcowe stosuje się u kobiet mniej więcej o 30% rzadziej niż u mężczyzn. Po drugie, wyniki tych zabiegów u kobiet wydają się być gorsze. Czy jest to prawdziwa różnica płciowa, czy też wynika to z różnego profilu ryzyka nakładającego się na różnice płci?

Autorzy komentują pracę z Mayo Clinic, opublikowaną w tym samym numerze pisma. W pracy tej stwierdzono zacieranie się różnicy w częstości i wynikach rewaskularyzacji w tym renomowanym ośrodku na przestrzeni ostatnich 25 lat. Wśród kobiet 30-dniowa śmiertelność po angioplastyce wieńcowej spadła z 4,4% do 2,9%. W tym samym czasie wyniki u mężczyzn poprawiły się tylko nieznacznie – 30-dniowa śmiertelność zmniejszyła się z 2,8% do 2,2%. Utrzymujące się różnice w wynikach może usprawiedliwiać fakt, że grupa kobiet była istotnie starsza, bardziej objawowa. U kobiet częściej występowała niewydolność serca, częściej też zabiegi wykonywano w ostrych zespołach wieńcowych.

Nowe dane z innych ośrodków również zdają się potwierdzać,że, biorąc poprawkę na różny profil ryzyka, wyniki angioplastyki wieńcowej u kobiet i mężczyzn są mniej więcej takie same. Jednak czy różnice dotyczące profilu ryzyka w całości tłumaczyły i tłumaczą obserwowane wcześniej różnice w rokowaniu?

Częściowo na pewno tak, należy jednak rozważyć kilka dodatkowych możliwości. Kobiety mają tętnice wieńcowe mniejszego kalibru. W mniejszej tętnicy częściej występuje restenoza. Przy pomostowaniu aortalno-wieńcowym – im mniejsza tętnica, tym większa możliwość powikłań. Poza tym, ryzyko krwawienia jest u kobiet wyższe niż u mężczyzn. Postęp w zakresie farmakoterapii może więc również tłumaczyć zmniejszające się różnice w rokowaniu po zabiegach rewaskularyzacyjnych u kobiet i mężczyzn.

Na koniec autorzy wkładają kij w mrowisko i zadają nieoczekiwane pytanie na temat częstości zabiegów rewaskularyzacyjnych u kobiet i mężczyzn – może obecnie problem nie dotyczy tego, że kobiety poddawane są rewaskularyzacji zbyt rzadko, tylko tego, że mężczyźni są im poddawani zbyt często i z wątpliwych wskazań?

Opracowane na podstawie: Journal of the American College of Cardiology / 2008-06-17