Prewencja wtórna po zawale serca – w USA też nie jest dobrze

Elizabeth A. Jackson – Association of Early Follow-up After Acute Myocardial Infarction With Higher Rates of Medication Use—Invited Commentary LINK: Arch Intern Med. 2008;168:492
W krótkim komentarzu na łamach Archives of Internal Medicine Elizabeth A. Jackson przedstawia sposób rutynowej opieki nad chorymi wychodzącymi ze szpitala po incydencie sercowo-naczyniowym w USA.

Podstawą do komentarza jest zamieszczony w tym samym numerze pisma artykuł Daugherty`ego i wsp., którzy przeanalizowali rejestr 1516 chorych hospitalizowanych z powodu zawału serca. Zgodnie z zaleceniami, chorzy ci powinni zgłosić się na wczesną wizytę do lekarza rodzinnego lub kardiologa, w celu ustalenia dalszego leczenia ambulatoryjnego. Okazało się, że u ponad jednej trzeciej pacjentów do takiej wizyty nie doszło.

Oceniano też stosowanie zalecanych leków poprawiających rokowanie w 6 miesięcy po zawale serca. Zdecydowanie lepiej wypadli tu pacjenci, którzy po hospitalizacji zgłosili się na wczesną wizytę ambulatoryjną. Statyny stosowane były najszerzej w grupie chorych, którymi ambulatoryjnie zajmowali się wspólnie lekarz rodzinny i kardiolog. Stosowanie wszystkich grup leków poprawiających rokowanie pozostawiało jednak wiele do życzenia.

Zdaniem Elizabeth A. Jackson, konieczne są dalsze prace nad konstrukcją systemowej opieki nad pacjentami wymagającymi profilaktyki wtórnej choroby wieńcowej i głębsze poznanie zjawisk decydujących o stosowaniu przez pacjentów właściwego leczenia ukierunkowanego na poprawę odległego rokowania.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 2008-03-10