Ryzyko wieńcowe u palaczy marihuany

J. Michael Gaziano – Marijuana use among those at risk for cardiovascular events LINK: Am Heart J 2008;155:395 (pełen tekst)
Marihuana od lat pozostaje najbardziej popularną z nielegalnych substancji odurzających. Stale wzrasta wiek przeciętnego palacza, co prawdopodobnie odzwierciedla przywiązanie do nałogu osób, które rozpoczęły swoją „przygodę” z tym narkotykiem jeszcze w latach 60-tych.

Zwolennicy marihuany utrzymują, że ich nałóg wiąże się z mniejszym ryzykiem niż palenie papierosów. Czy rzeczywiście? Okazuje się, że u starszych osób pierwsza godzina po wypaleniu marihuany wiąże się z 5-krotnym wzrostem ryzyka zawału serca, w porównaniu z ryzykiem w populacji ogólnej. Z kolei, wyniki badania Mukamala i wsp., opublikowanego ostatnio w American Heart Journal wskazują, że używanie marihuany zwiększa 3-krotnie śmiertelność po zawale serca (u osób palących marihuanę co najmniej raz w tygodniu nawet 4-krotnie).

Wymienia się kilka różnych mechanizmów, w których marihuana zwiększa odległe ryzyko choroby wieńcowej i jej powikłań. Jednym z nich jest zwiększanie stężenia karboksyhemoglobiny. Ponadto, palenie marihuany wywołuje natychmiastowy, znaczący wyrzut katecholamin, który utrzymuje się przez 2-3 godziny i wywiera istotny wpływ na czynność serca. W końcu, marihuana podwyższa ciśnienie tętnicze, skraca czas skurczu lewej komory i czas jej napełniania, a w niektórych przypadkach dramatycznie obniża opór naczyniowy. Jej przewlekłe stosowanie może mieć niekorzystny wpływ na stężenie cholesterolu HDL. U palaczy marihuany opisywano zwiększoną częstość udarów i przemijających epizodów niedokrwienia mózgu, jak również groźnych dla życia zaburzeń rytmu serca.

Zdaniem autora, na marihuanę należy spoglądać ostrożnie i bez zaufania. Dotyczy to w sposób szczególny jej zastosowania w celach leczniczych u osób w średnim i zaawansowanym wieku.

Opracowane na podstawie: American Heart Journal / 2008-03-10