Pić albo nie pić (alkohol)? Oto jest pytanie

Robert A. Kloner i Shereif H. Rezkalla – To drink or not to drink? That is the question LINK: Circulation 2007;116:1306
Circulation publikuje obszerny artykuł przeglądowy poświęcony korzyściom i zagrożeniom związanym z piciem alkoholu.

Zagadnienie od lat budzi kontrowersje, a liczna rzesza zwolenników używki poszukuje nowych argumentów, które usprawiedliwią każdego dodatkowego drinka dziennie.

Zależność pomiędzy spożyciem alkoholu a śmiertelnością opisuje krzywa w kształcie litery J lub U. Oznacza to, że największą korzyść zdrowotną (najniższa śmiertelność całkowita) odnoszą osoby pijące niewielką ilość alkoholu, definiowaną zwykle jako około pół drinka dziennie (6 g alkoholu). Ta grupa może liczyć między innymi na rzadsze występowanie zawału i niewydolności serca. Nie powinna również obawiać się tego, że alkohol zaostrzy istniejącą niewydolność serca.

Korzystne następstwa picia kończą się na poziomie 4 drinków dziennie u mężczyzn i 2 u kobiet. Większa ilość zagraża zdrowiu i życiu: wiąże się ze zwiększoną śmiertelnością, podwyższonym ryzykiem nadciśnienia, kardiomiopatii alkoholowej, raka oraz incydentów naczyniowo-mózgowych.

Dość nieoczekiwanie, teoria o wyższości wina nad innymi rodzajami alkoholu nie znajduje potwierdzenia w dowodach badawczych. Wśród mechanizmów leżących u podłoża korzystnego wpływu niewielkiej/umiarkowanej ilości alkoholu na układ krążenia wymienia się wzrost stężenia cholesterolu HDL, zmniejszenie lepkości osocza i stężenia fibrynogenu, nasilenie fibrynolizy, zmniejszenie agregacji płytek, poprawę czynności śródbłonka oraz działanie antyoksydacyjne. Dane na temat bezpośredniego, kardioprotekcyjnego wpływu alkoholu na niedokrwiony mięsień serca są sprzeczne.

Stale brakuje dobrze zaprojektowanych badań z randomizacją i grupą kontrolną, w których jednoznacznie potwierdzono by korzyści z rozsądnego picia. Do czasu ich opublikowania nie wypada nakłaniać abstynentów do zmiany decyzji.

Opracowane na podstawie: Circulation / 2007-09-11