Używanie marihuany zwiększa ryzyko psychozy w późnym okresie życia

Merete Nordentoft i Carsten Hjorthoj – Cannabis use and risk of psychosis in later life LINK: Lancet 2007;370:293
W The Lancet opublikowano wyniki wszechstronnej meta-analizy danych na temat zależności przyczynowo-skutkowej pomiędzy używaniem marihuany a ryzykiem psychozy i zaburzeń afektywnych w późniejszym okresie życia. Autorzy stwierdzili, że średnie ryzyko rozwoju psychozy u czynnych koneserów konopii indyjskich wzrasta średnio o ok. 40%, a u osób szczególnie eksponowanych na ten środek odurzający może rosnąć nawet o 200%.

Biorąc pod uwagę metodologiczną poprawność analizy można twierdzić, że istnieją dość mocne podstawy do przestrzegania młodych zwolenników marihuany przed niekorzystnymi odległymi następstwami ich nałogu.

Aktualne brytyjskie statystyki wskazują, że po marihuanę sięga około 40% młodych mieszkańców tego kraju. Przy założeniu, że ryzyko psychozy w tej grupie rośnie o ok. 40% oznacza to, że nie używanie narkotyku wiązałoby się ze zmniejszeniem liczby zaburzeń psychotycznych o 14%. Odpowiada to około 800 przypadkom schizofrenii rocznie.

Skala niekorzystnych następstw nałogu może być na tyle duża, że temat warty jest nagłośnienia. Z drugiej strony wciąż pojawiają się głosy sceptyków, którzy podkreślają brak jednoznacznych dowodów na zależność przyczynowo-skutkową między używaniem marihuany a psychozą. Źródłem takich dowodów mogłoby być jedynie badanie z randomizacją i grupą kontrolną, które z uwagi na zakaz stosowania narkotyku w większości krajów oraz na coraz większą liczbę danych na temat jego niekorzystnego wpływu na funkcje poznawcze byłoby trudne do przeprowadzenia z przyczyn technicznych i etycznych.

Trwa więc proces poszlakowy, w którym więcej argumentów przemawia przeciw niż za marihuaną. Jest prawdopodobne, że powszechne przekonanie o tym, że marihuana jest mniej niebezpieczna, niż alkohol, psychostymulanty i opioidy, będzie się powoli zmieniać.

Opracowane na podstawie: Lancet / 2007-07-28