Niestosowanie się do zaleceń dotyczących farmakoterapii nie musi być szkodliwe?

Peter A.G.M. De Smet, Cees Kramers i Nicky Britten – Can drug regimens be adapted to patients or vice versa? Lancet 2007;370:813
Nieprzestrzeganie zaleceń dotyczących farmakoterapii nie zawsze prowadzi do niekorzystnych następstw, przewrotnie twierdzą autorzy artykułu opublikowanego w The Lancet. Z tym stwierdzeniem nie zgodziłoby się większość ekspertów, którzy przytaczają dowody na to, że brak dyscypliny terapeutycznej oznacza większą chorobowość i śmiertelność, gorszą jakość życia i większe koszty medyczne.

Dotychczasowe próby opracowania skutecznej strategii motywowania pacjentów do przestrzegania zaleceń zakończyły się mniejszym lub większym niepowodzeniem. Udało się natomiast dość dobrze scharakteryzować zachowania osób, którym zalecono przewlekłe stosowanie leków. Część z nich przerywa farmakoterapię w przekonaniu, że jest ona nieodpowiednia. Inni stosują leki jedynie objawowo. Kolejna grupa zmniejsza dawkowanie lub częstotliwość stosowania leków. W końcu są i tacy, który zastępują klasyczną farmakoterapię preparatami ziołowymi.

Zdaniem autorów artykułu, wymienionym zachowaniom trudno odmówić pewnego rozsądku, a zatem w wybranych sytuacjach warto je wspierać. Przykładem takiej sytuacji może być stosowanie simwastatyny, która wbrew oficjalnym zaleceniom bywa w pełni skuteczna już w dawce poniżej 10 mg/dobę. Co więcej, są dowody na to, że kontrolę cholesterolu LDL można często uzyskać stosując lek co drugi dzień lub łącząc go z preparatem ziołowym.

Pozostawienie pacjentowi swobody w dawkowaniu leków jest względnie bezpieczne jedynie wtedy, kiedy parametr, na który wpływają, jest łatwy do monitorowania (np. ciśnienie tętnicze lub cholesterol, ale nie liczba płytek krwi). Należy mieć również świadomość tego, że omawiana praktyka może zwiększać koszty medyczne – leczeni wymagają częstszych badań i wizyt lekarskich. Pomimo tych ograniczeń, trudno o strategię łatwiejszą do zaakceptowania przez pacjenta.

Opracowane na podstawie: Lancet / 2007-09-08