Głos o wyższości CABG nad PCI w stabilnej chorobie wieńcowej

Keith V. Woollard i Mark A. J. Newman – How should stable coronary artery diesease be managed in the modern era? LINK: MJA 2007;187:140
W Medical Jounal of Australia zwraca uwagę krótki artykuł przeglądowy, poświęcony niefarmakologicznemu leczeniu choroby wieńcowej.

Obecnie, najczęstszą z inwazyjnych interwencji na zwężonych naczyniach wieńcowych jest przezskórna rewaskularyzacja (PCI), wykonywana w 85% u osób ze stabilną chorobą wieńcową, mimo iż ze współczesnych prac z randomizacją wynika, że śmiertelność i częstość zgonów związanych z PCI i CABG jest porównywalna, a druga z wymienionych metod wykazuje wyższość u chorych z grup najwyższego ryzyka, w tym u osób z cukrzycą.

Aktualnie, całkowita śmiertelność związana z leczeniem chirurgicznym nie przekracza 2%, a średni czas hospitalizacji wynosi 3-5 dni. Udoskonalenie techniki operacyjnej doprowadziło do zmniejszenia częstości występowania powikłań w postaci zaburzeń poznawczych.

Z drugiej strony, PCI, choć pozornie prostsze i bezpieczniejsze, nie jest wolne od zagrożeń. Niedawno zaobserwowano, że pacjenci ze stentami uwalniającym lek są obciążeni podwyższonym ryzykiem zakrzepicy stentu, ocenianym na 0.5% rocznie. Wystąpienie zakrzepicy zazwyczaj wiąże się z zawałem serca i 50% śmiertelnością.

Kolejne wątpliwości pojawiły się po opublikowaniu wyników badania ekonomicznego, w którym wykazano większą opłacalność CABG w porównaniu z PCI. W innej dobrze zaprojektowanej pracy nie stwierdzono wyższości PCI nad farmakoterapią u pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową.

Podsumowując, wzrasta liczba dowodów potwierdzających, że osoby z poważniejszym rokowaniem (chorobą pnia lub trzech naczyń) są kandydatami do CABG, które daje lepsze odległe wyniki niż PCI.

Opracowane na podstawie: Medical Journal of Australia / 2007-08-06