Jakie jest naprawdę rokowanie w stabilnej chorobie wieńcowej?

Adam D. Timmis i wsp – Prognosis of stable angina pectoris: why we need larger population studies with higher endpoint resolution LINK: Heart 2007;93:786
Na łamach pisma Heart ukazała się praca przeglądowa, której autorzy rozważają, jakie jest tak naprawdę rokowanie pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową.

Przed laty, badacze populacji Framingham opisywali rokowanie pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową jako poważne, porównywalne z rokowaniem osób po roku od przebytego zawału serca. Z kolei w kilku ostatnio opublikowanych dużych badaniach klinicznych rokowanie osób ze stabilną chorobą wieńcową określano jako dobre, porównywalne wręcz z rokowaniem osób bez dławicy.

Te pozornie sprzeczne dane mogą być wynikiem bardzo różnych populacji pacjentów ocenianych w badaniu Framingham i rekrutowanych do współczesnych prób klinicznych.

Do nowych dużych badań klinicznych, również tych poświęconych leczeniu stabilnej choroby wieńcowej, rekrutuje się wysoce wyselekcjonowaną populację chorych. Są oni w pełni zdiagnozowani oraz leczeni w dużych ośrodkach referencyjnych, ich profil czynników ryzyka jest jednorodny, rozkład chorób towarzyszących jest też inny niż w populacji ogólnej. Większość z nich stanowią mężczyźni.

Jednakże choroba wieńcowa, jako przypadłość niewątpliwie częsta, jest z reguły rozpoznawana i leczona na poziomie podstawowej opieki medycznej. Zarówno rozpoznawalność, jak i leczenie, nierzadko odbiegają wtedy od ideału. Również profil pacjentów jest zasadniczo bardziej zróżnicowany.

Rejestry i badania kohortowe, takie jak badanie Framingham, czy badania populacyjne z innych krajów nie są obciążone błędem selekcji. Ukazują one mniej optymistyczny obraz rokowania w stabilnej chorobie wieńcowej. Po pierwsze wygląda na to, że w ciągu ostanich 30 lat jedynie rokowanie kobiet ze stabilną chorobą wieńcową nieco się poprawiło. Rokowanie mężczyzn pozostało bez zmian.

Dane te są jednak niekompletne i niedokładne, co przynajmniej w części wynika z braku jednolitych kryteriów rozpoznawczych stabilnej choroby wieńcowej w różnych badaniach populacyjnych. Niemniej jednak wydaje się, że rokowanie tych pacjentów jest poważne, a zabiegi rewaskularyzacyjne, choć przynoszą poprawę w zakresie objawów, to zwykle nie poprawiają rokowania.

Stabilna choroba wieńcowa stanowi więc nadal duże wyzwanie dla lekarzy, których celem powinno być zwiększenie rozpoznawalności, właściwa stratyfikacja ryzyka pacjentów oraz skuteczne leczenie ukierunkowane na poprawę rokowania. Aby te cele zrealizować, konieczne jest przeprowadzenie większej ilości dużych badań populacyjnych, pozbawionych błędu selekcji pacjentów, aby zdefiniować różnice etiologiczne i prognostyczne pomiędzy wieloma różnie przebiegającymi postaciami choroby wieńcowej.

Opracowane na podstawie: Heart / 2007-07-09