Zespół metaboliczny – rozpoznanie kontrowersyjne, ale użyteczne?

Mark Stolar – Metabolic syndrome: controversial but useful Clev Clin J Med 2007;74:199
W Cleveland Clinic Journal of Medicine opublikowano kolejny głos w dyskusji nad praktycznym znaczeniem zespołu metabolicznego, traktowanego coraz częściej jako nieco przypadkowy zbitek różnych czynników ryzyka, a nie rzeczywisty zespół chorobowy.

Wyzwaniem jest już próba ustalenia fizjologicznego mechanizmu powstawania zespołu metabolicznego. Przyjmuje się, że wspólnym mianownikiem wszystkich nieprawidłowości jest insulinooporność. Jak jednak tłumaczyć fakt, że występuje ona jedynie u 78% osób z zespołem metabolicznym, a ten ostatni rozpoznaje się tylko u 48% osób z insulinoopornością?

Inne proponowane mechanizmy, w tym otyłość brzuszna, podwyższone stężenie wolnych kwasów tłuszczowych i zapalenie są równie trudne do obrony.

Nie ma również jednoznacznej odpowiedzi na tak podstawowe pytania, jak to, czy ryzyko chorób serca i naczyń związane z zespołem metabolicznym jest wyższe od sumy ryzyka związanego z poszczególnymi składnikami tego zespołu.

Dość podobna sytuacja dotyczy cukrzycy. Wprawdzie dowiedziono, że zespół metaboliczny jest czynnikiem ryzyka tej choroby, ale wcale nie najsilniejszym. Nietrudno również zauważyć, że definicja zespołu metabolicznego pomija dwa najistotniejsze wykładniki ryzyka chorób układu krążenia, to jest palenie tytoniu i stężenie frakcji LDL cholesterolu.

Niepełna wiedza i wątpliwości wokół zespołu są widoczne również w metodach leczenia, które w praktyce sprowadzają się do przeciwdziałania poszczególnym elementom wchodzącym w jego skład. Brak wspólnego mechanizmu patogenetycznego przekłada się na brak jednego skutecznego leku.

Można zadać pytanie, po co nam zespół metaboliczny? Kto wie, czy główną korzyścią z jego zdefiniowania nie jest zwiększenie świadomości lekarzy i pacjentów na temat czynników ryzyka chorób metabolicznych.

Opracowane na podstawie: Cleveland Clinic Journal of Medicine / 2007-03-27