Co cieszy i złości lekarzy w codziennej pracy – badanie z Wielkiej Brytanii

Karen Fairburst i Carl May – What general practicioners find satisfying in their work: implications for health care system reform LINK: Ann Fam Med 2006;4:500
Lektura wyników badania, opublikowanego w Annals of Family Medicine, będzie dla niektórych lekarzy jak spojrzenie w lustro. Fairburst i May podjęli próbę zdefiniowania tych aspektów codziennej pracy lekarzy pierwszego kontaktu, które dają najwięcej satysfakcji i tych, które są nużące i chętnie pomijane.

Cel pozornie błahego badania był bardzo ważny – jego wyniki będą uwzględniane w pracach nad nowym modelem podstawowej opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii. W eksperymencie wzięło udział 19 lekarzy ogólnych ze Szkocji.

Ich zdaniem, najwięcej zadowolenia daje nawiązanie i podtrzymanie konstruktywnego kontaktu z pacjentem, a mniej sam proces diagnostyki i leczenia. Najbardziej satysfakcjonujące konsultacje to takie, w których do sukcesu terapeutycznego doprowadziły zdolności interpersonalne lekarza i jego znajomość pacjenta. Sukces był definiowany w kategoriach holistycznych – nie jako powodzenie diagnostyki, prewencji lub leczenia, a jako podtrzymanie lub przywrócenie ogólnego dobrostanu pacjenta.

Olbrzymi wpływ na samopoczucie lekarza miała świadomość tego, że jest postrzegany jako dobry specjalista. Negatywne wydarzenia, które zniekształcały ten wizerunek, były przez lekarzy interpretowane jako niezależne od nich i niezwiązane z ich decyzjami.

Podsumowując, produktem ubocznym systemu opieki zdrowotnej opartego tylko na standardach i algorytmach może być armia lekarzy niezadowolonych ze swojej pracy. Okazuje się, że satysfakcja z właściwie dobranych badań i celnego rozpoznania nie musi być wystarczającą zachętą do wytężonej pracy. Opinie szkockich lekarzy są niewątpliwie wyzwaniem dla zdeklarowanych zwolenników medycyny opartej wyłącznie na dowodach naukowych. Skuteczność standardów i zaleceń będzie niewielka, jeśli zabraknie motywacji do ich realizowania.

Opracowane na podstawie: Annals of Family Medicine / 2006-12-02

Dodaj komentarz