Późne udrożnienie tętnicy w zawale serca – jakie ma znaczenie?

L.David Hillis i Richard A. Lange – Myocardial infarction and the open-artery hypothesis N Engl J Med 2006;355;2475
Hillis i Lange zastanawiają się na łamach New England Journal of Medicine nad znaczeniem późnego udrożnienia tętnicy wieńcowej w zawale serca.

Wyniki dotychczasowych badań sugerowały, że wpływ reperfuzji na funkcję lewej komory i na przeżywalność może być różny. W Second International Study of Infarct Survival (ISIS) udowodniono, że podanie streptokinazy nawet 13 do 24 godzin od początku bólu (czyli w okresie, w którym zachowanie żywotnego mięśnia jest mało prawdopodobne) prowadzi do ograniczenia śmiertelności. W innym nierandomizowanym badaniu (Cigarroa i wsp.) odległe rokowanie było bardziej korzystne u pacjentów z otwartą tętnicą dozawałową (w ciągu 46 miesięcy nikt z 64 chorych nie zmarł) niż u pacjentów z tętnicą trwale zamkniętą (zmarło 21 ze 115 chorych [18%], P<0.001). Większość zgonów występowała w mechanizmie nagłej śmierci sercowej.

Zdaniem autorów komentarza niekorzystny efekt zamknięcia naczynia niweluje podawanie leków beta-adrenolitycznych, ograniczających częstość zgonów z przyczyn arytmicznych. Potwierdzać to może opublikowane w tym samym numerze pisma doniesienie Hochmana i wsp. wskazujące, że późne otwarcie naczynia (dni, tygodnie po ostrym incydencie) nie zmniejszyło częstości występowania nagłych zgonów, ponownych zawałów serca i niewydolności serca. Większość pacjentów przyjmowała beta-blokery (86% poddanych późnemu otwarciu naczynia i 89% nie poddanych takiemu zabiegowi ).

Być może, jak wnioskują autorzy, warto zastanowić się nad udrożnieniem naczynia u chorych nie tolerujących lub nie mogących przyjmować beta-blokerów (Hochman i wsp. nie badali przeżywalności u takich chorych) – w tej grupie, późne otwarcie naczynia może, zdaniem autorów komentarza, przynieść poprawę rokowania.

Opracowane na podstawie: NEJM / 2006-12-07