Kakao a ciśnienie tętnicze i śmiertelność u mężczyzn w starszym wieku

Brian Buijsse i wsp – Cocoa intake, blood pressure, and cardiovascular mortality. The Zutphen Elderly Study Arch Intern Med 2006;166:411
W Archives of Internal Medicine autorzy z USA dowodzą, że istnieje odwrotna korelacja pomiędzy spożyciem kakao a ciśnieniem tętniczym i śmiertelnością.

Co ciekawe, historia kakao liczy 2600 lat. Dobroczynne działanie tego napoju było znane już w starożytności. Ze współczesnych badań wiadomo, że kakao jest źródłem fenoli i katechin, należących do flawonoidów. Te dane stały się punktem wyjścia do badań nad wpływem tego napoju na szereg punktów końcowych związanych z układem sercowo-naczyniowym. Wprawdzie wykazano korzystny wpływ kakao na czynność śródbłonka i ciśnienie tętnicze, jednak z uwagi na wady metodologiczne, wnioski z dotychczasowych prac trudno uznać za wiążące.

W omawianym, przekrojowym badaniu wzięło udział 470 starszych mężczyzn, u których w okresie 15 lat badano spożycie pokarmów zawierających kakao i mierzono ciśnienie tętnicze. Ponadto rejestrowano zgony i analizowano ich przyczyny. Na początku obserwacji jedna trzecia uczestników nie spożywała żadnych pokarmów zawierających kakao, a średnia ilość tego składnika diety w całej badanej grupie wynosiła 2.11 g/d.

Stwierdzono, że u mężczyzn z najwyższego tercyla pod względem spożycia kakao, średnie skurczowe ciśnienie tętnicze było o 3.7 mm Hg niższe, a średnie rozkurczowe ciśnienie tętnicze o 2.1 mm Hg niższe w porównaniu z mężczyznami należącymi do najniższego tercyla (w obu przypadkach p = 0.03). Z kolei względne ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych i niezależnie od przyczyny u jednej trzeciej mężczyzn charakteryzujących się największym spożyciem kakao, w porównaniu z mężczyznami o najniższym spożyciu, wynosiło odpowiednio 0.50 (95% przedział ufności, 0.32-0.78) i 0.53 (0.39-0.72).

Nie można zatem wykluczyć, że kakao ma korzystny wpływ na ciśnienie tętnicze i śmiertelność u starszych mężczyzn.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 2006-02-27

Dodaj komentarz