Czy pierwotną profilaktyką przewlekłych chorób należy obejmować dzieci?

Jeremiah A. Barondess – On the preservation of health JAMA 2005;294:3024
Przeglądając ostatnie grudniowe wydanie Journal of the American Medical Association warto zwrócić uwagę na artykuł Jeremiaha A. Barondessa, który postuluje znaczące zmiany w sposobie podejścia do pierwotnej profilaktyki przewlekłych chorób.

Aktualnie prowadzone interwencje profilaktyczne kierowane są do osób dorosłych, podczas gdy czynniki ryzyka wielu przewlekłych chorób pojawiają się już we wczesnym dzieciństwie. W efekcie działania określane jako profilaktyka pierwotna prowadzone są niekiedy u osób z już istniejącą, choć wciąż niemą klinicznie chorobą.

Trudno podważać sukcesy wynikające z interwencji profilaktycznych rozpoczynanych u osób w średnim wieku. To w dużej mierze dzięki nim oczekiwana długość życia w USA wzrosła o około 30 lat w ciągu minionego wieku. Niemniej jednak, wciąż aż 80% mieszkańców tego kraju w wieku powyżej 65 lat ma co najmniej jedną przewlekłą chorobę.

Niewykluczone, że dostrzegalny efekt mogłyby przynieść działania wymierzone w czynniki działające we wczesnym okresie życia. Wiadomo przecież, że istnieje związek pomiędzy dynamiką rozwoju dziecka a ryzykiem chorób serca i naczyń, insulinooporności i otyłości w wieku późniejszym. Nie dziwią już kolejne doniesienia o wykrywaniu zaawansowanych zmian miażdżycowych u nieobciążonych genetycznie osób w drugiej lub trzeciej dekadzie życia.

Niekorzystne zachowania zdrowotne, takie jak statyczny tryb życia, niewłaściwe odżywianie się, nadużywanie alkoholu i palenie kształtują się zwykle w okresie dorastania, a w wieku dorosłym dochodzi jedynie do ich utrwalenia.

Choćby z tych powodów, zdaniem autora, kierowanie interwencji profilaktycznych do osób z młodszych grup wiekowych lepiej odzwierciedlałoby współczesną wiedzę na temat stopniowego, a nie skokowego wzrostu ryzyka przewlekłych chorób.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2005-12-21