Alkohol a choroba wieńcowa – czas na randomizowane badanie

Matthew S. Freiberg i Jeffrey H. Samet – Alcohol and coronary heart disease. The answer awaits a randomized controlled trial Circulation 2005;112:1379
Na łamach Circulation Matthew S. Freiberg i Jeffrey H. Samet komentują wyniki opublikowanej w tym samym numerze czasopisma pracy Mukamal i wsp., którzy odnotowali odwrotną zależność pomiędzy częstym, umiarkowanym spożywaniem alkoholu a występowaniem zawałów serca. Rezultaty badania są zgodne z wynikami publikowanych od 30 lat licznych prac obserwacyjnych, potwierdzających dobroczynny wpływ umiarkowanej konsumpcji alkoholu.

Zdaniem autorów komentarza, duża liczba wyników badań wspierających hipotezę zakładającą, że alkohol wiąże się z mniejszą częstością występowania choroby wieńcowej, nie pozwala jednak na wyciągnięcie definitywnych wniosków. Ponieważ większość opublikowanych prac miała charakter obserwacyjny, jest możliwe, że za obserwowany korzystny efekt alkoholu odpowiedzialne są tak zwane „czynniki zakłócające analizę” (confounding factors).

W najnowszym badaniu, oceniającym 30 różnych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego, 90% z nich występowało istotnie częściej u osób niepijących. Tego rodzaju „czynniki zakłócające analizę” mogą mieć krytyczne znaczenie dla wyników analiz, czego przykładem mogą być losy hormonalnej terapii zastępczej, beta-karotenu i witaminy E. W przypadku tych substancji korzystne wyniki prac obserwacyjnych nie znalazły potwierdzenia w randomizowanych próbach klinicznych.

Upowszechniając informacje o dobroczynnym działaniu alkoholu należy pamiętać, że, jak szacują niektórzy badacze, problem alkoholowy pojawiłby się u 5-7% obecnych abstynentów i osób rzadko pijących, które zaczęłyby regularnie spożywać umiarkowane ilości alkoholu. Wprawdzie, jak piszą autorzy komentarza, „częstość występowania problemów alkoholowych blednie przy częstości występowania choroby wieńcowej,” to jednak w USA alkohol stanowi trzecią co do częstości przyczynę zgonów.

Zwolennicy korzystnego wpływu alkoholu, tacy jak np. Dr R. Curtis Ellison z Bostonu uważają, że „u właściwie dobranych chorych, nie mających przeciwwskazań (np. wywiadu uzależnień, niektórych chorób), którzy nie piją lub piją tylko incydentalnie, a którzy chcieliby zacząć, najlepszą z możliwych rad jest zalecenie spożywania kieliszka wina do obiadu.”

Inni badacze, w tym autorzy komentarza, uznają, że wyniki badań obserwacyjnych nie stanowią wystarczającej podstawy do formułowania zaleceń. Biorąc pod uwagę częstość występowania choroby niedokrwiennej serca, potencjalne korzyści i zagrożenia wynikające ze spożywania alkoholu oraz naturalne ograniczenia badań obserwacyjnych, nadszedł czas na wykonanie randomizowanej, kontrolowanej próby klinicznej, która pozwoliłaby definitywnie rozstrzygnąć spory pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami tej metody prewencji.

Opracowane na podstawie: Circulation / 2005-09-06