Lęk społeczny jest zbyt często nazywany socjofobią-debata

Jerome C. Wakefield, Allan V. Horowitz i Mark F. Schmitz – Are we overpathologizing the socially anxious? Social phobia from a harmful dysfunction perspective Can J Psych 2005;50:317
Canadian Journal of Psychiatry proponuje ciekawą polemikę na temat lęku społecznego i fobii społecznej.

JZdaniem Wakefielda, Horwitza i Schmitza, istnieje tendencja do nadmiernie częstego rozpoznawania patologii, jaką jest socjofobia, u osób z lękiem społecznym, który nie powinien być traktowany jako choroba. Zgodnie z definicją, lęk społeczny jest prawidłową, gatunkowo-swoistą, celowaną reakcją na sytuacje wyzwalające, zależną od czynników związanych z temperamentem.

Narzuca się oczywiste pytanie, jak odróżnić cechę temperamentu od zaburzenia psychicznego. To ostatnie definiuje się jako dysfunkcję, w przebiegu której mechanizmy psychiczne i fizjologiczne nie są w stanie wypełniać właściwych im funkcji biologicznych.

Warto zwrócić uwagę, że w świetle tej definicji, wiele skrajnie nasilonych lecz “typowych” cech (takich jak agresywność u mężczyzn) nie może być traktowanych jako choroba. Tym bardziej chorobą nie wydaje się pozornie nadmierny lęk przed utratą szeroko rozumianej pozycji społecznej, często mylony z fobią społeczną.

Jak więc zdefiniować socjofobię? Zdaniem autorów jest to lęk wywołujący niezdolność do wykonywania czynności charakterystycznych dla danego gatunku, utrzymujący się pomimo nie występowania żadnych czynników wyzwalających, na przykład w kontakcie z członkami rodziny, upośledzający zdolność do wykonywania podstawowych czynności, na przykład jedzenia poza domem lub występujący w sytuacjach, które nie wiążą się z ryzykiem utraty statusu społecznego, takich jak przebywanie (anonimowo) w dużej sali wykładowej.

Tak rozumiane nieprawidłowości niewątpliwie wymagają leczenia, są jednak stosunkowo rzadkie. Z kolei lęk społeczny, choć często wyrażany w sposób trudny do zaakceptowania, stanowi jednak odmianę normy.

Opracowane na podstawie: Canadian Journal of Psychiatry / 2005-05-20