Antybiotyki i zakaźna teoria miażdżycy-ślepa uliczka?

Jeffrey L. Anderson – Infection, antibiotics and atherothrombosis – end of the road or new beginnings? N Engl J Med 2005;352:1706
W New England Journal of Medicine (NEJM) ukazał się komentarz Jeffreya Andersona do wyników prób Azithromycin and Coronary Events Study (ACES) oraz Pravastatin or Atorvastatin Evaluation and Infection Therapy – Thrombolysis in Myocardial Infrction (PROVE IT-TIMI).

W pierwszej wzięło udział 4012 dorosłych ze stabilną chorobą wieńcową, leczonych przez rok azytromycyną lub placebo i obserwowanych przez 4 lata. W drugiej 4162 chorych otrzymywało, przez średnio 24 miesiące, gatifloksacynę lub placebo. Obie prace (podobnie jak wcześniejsze próby, takie jak m.in. WIZARD, AZACS, ANTIBIO, CLARIFY) wykazały brak skuteczności antybiotykoterapii we wtórnej prewencji choroby wieńcowej (w PROVE-IT antybiotykoterapia ograniczyła wprawdzie częstość infekcji górnych dróg oddechowych, ale wywołała więcej dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego i nie obniżyła poziomów białka C-reaktywnego).

Mimo ujemnych wyników cytowanych prac, Anderson nie podważa zakaźnej teorii miażdżycy. Przypomina niedawno opublikowane badanie (również na łamach NEJM), w którym wykazano związany z występowaniem zakażeń, wzrost ryzyka zawałów serca i udarów. Negatywne wyniki większości prac można, jego zdaniem, wytłumaczyć postawieniem niewłaściwej hipotezy, niedostateczną liczebnością badanej próby oraz zastosowaniem nieskutecznych antybiotyków (Grieffers i wsp. wykazali np., że azytromycyna nie hamuje wzrostu Chlamydia pneumoniae znajdujących się wewnątrz monocytów).

Innym powodem negatywnych rezultatów prób mogło być wybranie do badań osób w zaawansowanym, nie poddającym się modyfikacji stadium choroby. Zdaniem Andersona, badając skuteczność antybiotykoterapii w zaawansowanej chorobie wieńcowej znaleźliśmy się w ślepej uliczce. Z drugiej strony jednak stale rośnie liczba dowodów na związek pomiędzy infekcjami a rozwojem miażdżycy. Powinniśmy więc poszerzać naszą wiedzę na temat mechanizmów aterogenezy (w tym badań poświęconych wektorom wirusowym), a później powrócić do badań klinicznych, lepiej dobierając chorych (we wcześniejszych stadiach miażdżycy lub z lepiej zdefiniowanymi markerami utajonego lub czynnego zakażenia) i stosując nowe preparaty przeciwzakaźne lub szczepionki.

Opracowane na podstawie: NEJM / 2005-04-21

 

Dodaj komentarz