Konwencjonalne czynniki ryzyka choroby wieńcowej – wyzwanie wciąż aktualne-komentarz redakcyjny

John G. Canto i Ami E. Iskandrian – Major risk factors for cardiovascular disease. Debunking the only 50% myth JAMA 2003;290:947
W sierpniowym numerze JAMA opublikowano serię badań dotyczących czynników ryzyka choroby wieńcowej (IHD). Komentarz do tych badań został zawarty w artykule redakcyjnym, którego tytuł odnosi się do powszechnie akceptowanego przekonania, że jedynie u 50% chorych z IHD stwierdza się przynajmniej jeden z czterech konwencjonalnych czynników ryzyka IHD tj.: cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemię lub palenie papierosów.

Kilka analiz epidemiologicznych i obserwacyjnych opublikowanych w tym samym numerze JAMA dowodzi, że konwencjonalne czynniki ryzyka występują aż u 80%-90% chorych z IHD. Częstość występowania czynników ryzyka wzrasta do 95% u chorych, u których incydent wieńcowy zakończony był zgonem. Artykuł Hackmana i Anand, dotyczy oceny dodatkowych czynników ryzyka, takich jak: poziom lipoproteiny, homocysteiny, CRP i fibrynogenu. Autorzy podkreślają, że te nowe i obiecujące czynniki nie mają dodatkowej wartości rokowniczej w wieloczynnikowej analizie, uwzględniającej konwencjonalne czynniki ryzyka i skalę ryzyka Framingham.

Autorzy zwracają uwagę na fakt, że cztery konwencjonalne czynniki ryzyka IHD są jednocześnie czynnikami modyfikowalnymi. Rzucenie palenia przez osoby z IHD redukuje o 36% śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych. Badania ALLHAT, ASCOT i HPS potwierdzają istotne zmniejszenie częstości powikłań sercowo-naczyniowych u chorych poddanych intensywnemu leczeniu hipotensyjnemu i leczeniu statynami. Cukrzyca związana jest z podobnym ryzykiem powikłań sercowych jak przebycie zawału serca, co zostało uwzględnione we wskazaniach do prewencji powikłań sercowo-naczyniowych u chorych z cukrzycą.

W opinii autorów, badania potwierdzają, że największym wyzwaniem jest wczesne rozpoznawanie konwencjonalnych czynników ryzyka oraz agresywne programy prewencji pierwotnej i wtórnej. W opinii autorów w najbliższej przyszłości znacznie mniejszą rolę w populacyjnej strategii prewencji IHD będą miały badania biochemiczne i genetyczne.

Obalenie mitu, że “tylko u 50% chorych z IHD” stwierdza się obecność konwencjonalnych czynników ryzyka, może mieć istotne konsekwencje dla programów prewencji pierwotnej i wtórnej. Autorzy postulują zwiększenie starań mających na celu lepsze poznanie i przestrzeganie przez lekarzy pierwszego kontaktu wydawanych przez towarzystwa naukowe zaleceń dotyczących nadciśnienia tętniczego, hiperlipidemii, cukrzycy i chorób serca oraz rozpowszechnienie niefarmakologicznych metod prewencji i leczenia czynników ryzyka.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2003-08-20