Leczenie zaburzeń lipidowych dietą

James W. Anderson – Diet first, then medication for hypercholesterolemia JAMA 2003;290:531
Artykuł stanowi komentarz redakcyjny Jamesa Andersona do opublikowanej w tym samym numerze JAMA pracy Jenkinsa i wsp., której wyniki wskazują, że intensywne leczenie dietą ubogą w tłuszcze zwierzęce, zawierającą jednocześnie sterole roślinne, białko sojowe, dużą ilość włóknika oraz migdały, powoduje około 30%, (porównywalny do uzyskiwanego w trakcie podawania 20 mg lowastatyny), spadek poziomu cholesterolu LDL.

Potwierdzenie uzyskanych rezultatów w kolejnych badaniach może mieć bardzo istotne konsekwencje dla dużej grupy osób z hyperlipidemią. Anderson podkreśla znaczenie uzyskanych wyników w kontekście kosztów, obaw dotyczących bezpieczeństwa oraz możliwej nietolerancji statyn. Ta ostatnia stanowi częsty powód skierowania chorych do specjalistycznych poradni lipidowych. Chorzy z nietolerancją statyn często skarżą się na nieswoiste bóle mięśniowe, którym nie towarzyszy wzrost poziomu kinazy kreatynowej w surowicy krwi.

Odpowiednio umotywowane osoby, które zachowają dużą staranność przy przestrzeganiu diety, będą mogły uzyskać istotne obniżenie poziomu lipidów bez konieczności przyjmowania leków. Grupą szczególnie zainteresowaną przestrzeganiem diety mogą być również osoby, dla których koszt zakupu leków jest zbyt wysoki.

Autor komentarza zwraca jednak uwagę na kilka problemów, które muszą zostać rozwiązane przed upowszechnieniem rekomendowanej przez Jenkinsa diety. Badanie było krótkie, liczba uczestników niewielka, a włączono do niego jedynie osoby, które poza hyperlipidemią nie miały innych chorób. Ponadto, choć autorzy zauważają, że we wszystkich analizowanych przez nich grupach stopień przestrzegania diety przekraczał 90%, to około 40% osób leczonych intensywnie dietą zwracało uwagę na problemy z małym urozmaiceniem posiłków.

W badaniu Jenkinsa uczestnicy otrzymywali posiłki w gotowych porcjach, nie wiadomo więc jaka byłaby skuteczność leczenia w przypadku konieczności codziennego, samodzielnego poszukiwania odpowiednich produktów żywnościowych.

Zdaniem Andersona wydaje się jednak, że wydatki ponoszone na jedzenie nie powinny być większe niż w przypadku spożywania dużych ilości białka zwierzęcego, korzystania z fast-foodów i gotowych racji żywnościowych. Interwencja dietetyczna powinna więc, zdaniem komentatora, stanowić leczenie pierwszego rzutu (trwające być może przez 6 do 12 tygodni) przed oceną konieczności wdrożenia farmakoterapii.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2003-07-23