Leki hipotensyjne a zaburzenia metaboliczne

E. Ferrannini, M. Kozakova – Metabolic effects of antihypertensive treatment: long live the debate J Hypertens 2003;21:1459
Od wielu lat nie ustaje dyskusja na temat niekorzystnych efektów metabolicznych wynikających ze stosowania przez chorych z nadciśnieniem tętniczym niektórych leków hipotensyjnych. Wywoływanie insulinooporności, niekorzystny wpływ na tolerancję glukozy oraz sprzyjanie zaburzeniom gospodarki lipidowej przypisuje się w szczególności beta-blokerom oraz diuretykiom z grupy tiazydów. Jednocześnie leki te mają ugruntowaną renomę skutecznych preparatów hipotensyjnych, istotnie zmniejszających ryzyko wystąpienia sercowo-naczyniowych powikłań nadciśnienia.

W opublikowanym w Journal of Hypertension artykule redakcyjnym Ferrannini i Kozakova cytują wyniki szwedzkiego badania ALPINE, w którym porównano wpływ kandesartanu stosowanego razem z felodypiną oraz atenololu w połączeniu z hydrochlorotiazydem, na wybrane parametry biochemiczne u ok. 400 chorych ze świeżo rozpoznanym nadciśnieniem, obserwowanych przez 12 miesięcy. Przy porównywalnym efekcie hipotensyjnym obu par leków stwierdzono istotne różnice na niekorzyść beta-blokera i diuretyku tiazydowego w odniesieniu do stężenia glukozy, insuliny, trójglicerydów oraz frakcji HDL i LDL cholesterolu w surowicy krwi. Co istotne, w grupie chorych otrzymujących atenolol i hydrochlorotiazyd znacząco częściej występowały nowe przypadki cukrzycy (4% vs 0.5%).

Wyniki badania ALPINE sugerują, że „nowe” grupy preparatów przeciwnadciśnieniowych powinny skuteczniej zapobiegać powikłaniom nadciśnienia. Autorzy komentarza stawiają jednak pytanie, czy stwierdzone efekty metaboliczne mają istotne znaczenie kliniczne?

W wielu dotychczasowych badaniach wykazano ścisłą zależność rokowania od prawidłowej kontroli ciśnienia tętniczego; tak więc niekorzystne zmiany gospodarki węglowodanowej i profilu lipidowego w trakcie stosowania beta-blokerów i tiazydów, mogą być z nawiązką rekompensowane przez skuteczne działanie hipotensyjne. Z drugiej strony zaobserwowano, że w porównaniu z grupami leczonymi beta-blokerami i/lub diuretykami, w grupach chorych z nadciśnieniem leczonych inhibitorami ACE lub blokerami AT II rzadziej dochodzi do rozwoju cukrzycy, która kilkakrotnie zwiększa ryzyko sercowo-naczyniowe.

Ferrannini i Kozakova proponują więc, aby chorzy z ciężkim nadciśnieniem tętniczym oraz osoby ze współistniejącymi chorobami serca i naczyń, poddawani byli intensywnej terapii wielolekowej w celu pełnej kontroli ciśnienia, a wybór leków powinien w takich przypadkach zależeć przede wszystkim od skuteczności działania hipotensyjnego, a nie profilu metabolicznego czy ceny. Z kolei u osób z nadciśnieniem łagodnym oraz podejrzeniem zespołu metabolicznego warto rozważyć stosowanie leków o dodatkowym korzystnym wpływie na metabolizm węglowodanów i lipidów.

Opracowane na podstawie: Journal of Hypertension / 2003-08-06