Monitorowanie działań niepożądanych leków – rys historyczny i stan obecny

David Classen – Medication safety. Moving from illusion to reality JAMA 2003;289:1154
Problem bezpiecznego stosowania leków pojawił się w latach 50-tych ubiegłego stulecia, kiedy w związku z informacjami o przypadkach niedokrwistości aplastycznej po chloramfenikolu, American Medical Association zorganizowała system raportowania działań niepożądanych (Adverse Drug Reaction, ADR), a Food and Drug Administration zaczęła wymagać od producentów opisywania ADR.

W latach 60-tych Jick i wsp. stwierdzili, że ADR występowały u około 30% hospitalizowanych chorych i jednocześnie stanowiły bezpośrednią przyczynę 3% hospitalizacji. Badacze oszacowali, że w USA ADR powodowały rocznie około 29 tys. zgonów. Obecnie badania pokazują, że ADR występują u około 6% do 20% hospitalizowanych chorych, a wywoływane są najczęściej przez leki sercowo-naczyniowe, antybiotyki, leki moczopędne, przeciwbólowe i przeciwkrzepliwe.

W badaniu Gurwitza i wsp. (opublikowanym w tym samym co prezentowany komentarz numerze JAMA), częstość występowania działań niepożądanych określono na 50/1000 osobo-lat. Autor komentarza sugeruje, iż należy poświęcić znacznie więcej uwagi opracowaniu nowych metod wykrywania ADR, zwłaszcza u chorych ambulatoryjnych, gdzie możliwość obserwacji jest ograniczona.

Jak pokazali Gurwitz i wsp., zapobieganie ADR jest możliwe w około 30% przypadków. Przydatna może być np. komputerowa analiza zaleceń lekarskich, połączona ze wspomaganiem decyzji (automatyczna kontrola interakcji lekowych, dawkowania i limitów czasu podawania leków). Wprowadzanie metod zmniejszania ryzyka działań niepożądanych stosowanego leczenia niwelowane jest jednak przez rosnącą złożoność nowych terapii oraz zwiększającą sie podatność chorych na ADR.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2003-03-05