Redukcja śmiertelności w zawale serca, w II połowie XX wieku – fakt czy mit?

C.K. Wong i H.G. White – Has the mortality rate from myocardail infarction fallen substantially in recent years? Eur Heart J 2002;23:689
W komentarzu redakcyjnym European Heart Journal Wong i White przedstawiają krytyczną analizę redukcji śmiertelności w zawale serca w ciągu ostatnich 50 lat.

W latach 60-tych śmiertelność wewnątrzszpitalna wynosiła 30-40%. Wprowadzenie intensywnej opieki kardiologicznej i terapii antyarytmicznej (w szczególności technik reanimacyjnych i defibrylacji), spowodowało znaczne zmniejszenie śmiertelności w fazie przedszpitalnej i wewnątrzszpitalnej. W latach 80-tych, “milowym” krokiem w redukcji śmiertelności było wprowadzenie aspiryny i leczenia fibrynolitycznego. We współczesnych fibrynolitycznych badaniach randomizowanych śmiertelność 30-dniowa wynosi około 5%. Problemem jest jednak włączanie do badań randomizowanych wyselekcjonowanych grup chorych, różniących się istotnie od chorych obserwowanych w międzynarodowych rejestrach klinicznych (np. MONICA, GRACE).

W rzeczywistości prawie zupełnie nie zmienił się poziom śmiertelności zewnątrzszpitalnej, odpowiedzialnej za blisko 2/3 ogólnej liczby wczesnych zgonów według rejestru MONICA. W nowej pracy Kucha opartej na tym samym rejestrze wykazano, że u blisko 25% hospitalizowanych chorych nie postawiono klinicznego rozpoznania zawału. W tej grupie śmiertelność 4-tygodniowa wynosiła blisko 70%. Było to związane przede wszystkim z występowaniem nietypowych dolegliwości i braku klinicznego potwierdzenia zawału.

Informowanie społeczeństwa i chorych z chorobą wieńcową o objawach zawału, konieczności wczesnego zgłaszania się do szpitala i możliwościach leczenia poprawi, zdaniem autorów, wskaźniki śmiertelność w zawale serca. Ponadto analizy badań randomizowanych powinny uwzględniać dane z rejestrów dotyczących aktualnej praktyki medycznej i populacji chorych.

Opracowane na podstawie: European Heart Journal / 2002-05-01