Depresja jest chorobą o podłożu biologicznym

Brian Vastag – Decade of work shows depression is physical JAMA 2002;287:1787
W dziale „Medical News and Perspectives” kwietniowego wydania JAMA zamieszczono artykuł podsumowywujący ostanią dekadę badań nad etiologią depresji. Wciąż spotykany jest bowiem pogląd, jakoby zaburzenia z kręgu dużej depresji były przyczynowo związane z głęboko zakorzenionymi problemami natury psychologicznej, które w trakcie leczenia biologicznego są jedynie maskowane.

Liczne, dobrze udokumentowane dane doświadczalne gromadzone w ostatniej dekadzie zaprzeczają takiemu ujęciu. Depresję należy traktować jako chorobę o podłożu biologicznym, podobnie jak cukrzycę, czy choroby serca. Badania neuroobrazowe wskazują na znaczny, sięgający nawet 40%, spadek objętości niektórych struktur mózgu w trakcie epizodu depresji. Metody funkcjonalne wykazują zaburzenia metabolizmu i przepływu krwi w obszarach związanych z kontrolą życia emocjonalnego. Obserwuje się także zmiany na poziomie patomorfologicznym, jak atrofię dendrytów komórek nerwowych, czy zanik gleju istoty szarej.

Jak się przypuszcza, zasadniczą rolę w patogenezie zaburzeń depresyjnych odgrywają dwie struktury: ciała migdałowate odpowiedzialne za generowanie reakcji emocjonalnych oraz kora części nadoczodołowej płatów czołowych, modulująca i ograniczająca ich przejawy w warstwie somatycznej i psychicznej. Zaburzenia funkcji tych struktur prowadzą do wystąpienia klinicznych objawów depresji.

Szereg obserwacji wskazuje również na daleko idące zaburzenia na poziomie receptorowym. U osób chorych na depresję badania z zastosowaniem Pozytronowej Tomografii Emisyjnej (PET) sugerują istotny spadek aktywności receptorów 5HT1A, o których wiadomo, iż związane są z działaniem leków przeciwdepresyjnych.

Wyniki dotychczasowych badań czynią koncepcję biologicznego podłoża depresji trudną do podważenia.

Opracowane na podstawie: JAMA / 2002-04-10