Psychiatria, czerwiec 2010

Czy chorowanie na depresję może zwiększać w przyszłości ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera? Przypuszczenia w tym zakresie wysuwane są od kilkunastu lat. Jedną z przyczyn braku „twardych” dowodów w tym zakresie jest brak długoterminowych badań katamnestycznych wykonanych u chorych na depresję pod kątem obserwacji późniejszego wystąpienia zespołów otępiennych. Bez wątpienia istotne argumenty wspierające taką hipotezę przynosi ostatni numer czasopisma Neurology, w którym przytoczone są wyniki dwóch długoterminowych badań epidemiologicznych dotyczących powyższej zależności.

W pierwszej pracy, której autorami są Jane Saczynski i wsp. z Bostonu (Neurology, 2010, 75, 35) badaniem objęto 949 uczestników projektu The Framingham Heart Study. Objawy depresji oceniano u nich w latach 1990-94 za pomocą 60-punktowej skali CES-D (Center for Epidemiologic Studies Depression Scale). Wynik wskazujący na objawy depresji (>=.16 punktów w skali CES-D) stwierdzono u 32% osób z tej populacji. W okresie 17-letniej katamnezy objawy otępienia wystąpiły u 164 osób, z czego u 136 było to otępienie typu Alzheimera. Wśród osób wykazujących uprzednio objawy depresji, otępienie wystąpiło u 21,6%, a wśród pozostałych u 16,6%. Po dokonaniu poprawek na rolę wieku, płci, stężenia homocysteiny i genotypów APO okazało się, że wystąpienie depresji zwiększało o ponad 50% ryzyko późniejszego pojawienia się otępienia. Wyniki były podobne, gdy u osób z objawami depresji uwzględniono stosowanie leków przeciwdepresyjnych oraz gdy nie brano pod uwagę pacjentów z łagodnym zaburzeniem neurokognitywnym.

Druga praca, ktorej autorami są Vonetta Dorson i wsp. (Neurology, 2010, 75, 29) dotyczy projektu Baltimore Longitudinal Study of Aging. W badaniu tym grupę 1239 osób w starszym wieku obserwowano przez średnio 25 lat. Wszystkie osoby badane były co 1-2 lata za pomocą skali CES-D, podobnie jak w poprzednim badaniu za wynik wskazujący na istotnie podwyższone wskaźniki depresji (elevated depressive symptoms – EDS) uważano >=16 punktów. Analiza wykazała systematyczne zwiększanie ryzyka wystąpienia otępienia i choroby Alzheimera jako funkcję ilości EDS. Wystąpienie jednego EDS zwiększało ryzyko otępienia o 87-92%, natomiast 2 lub więcej takich epizodów zwiększało takie ryzyko dwukrotnie. Nie stwierdzono wpływu EDS na występowanie objawów łagodnego zaburzenia neurokognitywnego (mild cognitive impairment – MCI). Autorzy artykułu uważają, że wyniki ich pracy przynoszą potwierdzenie hipotezy mówiącej, że depresja stanowi czynnik ryzyka wystąpienia otępienia, a w tym względzie nawracająca depresja jest szczególnie szkodliwa. Przypuszczają, że leczenie i zapobieganie depresji u osób w starszym wieku mogłoby przyczynić się do zapobiegania lub opóźnienia wystąpienia objawów otępienia.

Do powyższych doniesień nawiązuje praca opublikowana w jednym z ostatnich numerów American Journal of Psychiatry (2010, 167, 589), w którym badacze z Kalifornii (Helen Lawretsky i wsp.) analizują zależność pomiędzy depresją a umieralnością osób w starszym wieku z uwzględnieniem zaburzeń funkcji poznawczych oraz zaburzeń krążenia mózgowego. Badaniem objęto 498 osób powyżej 50 roku życia, których obserwowano przez okres 12 lat. Wyjściowo, u 36% nie stwierdzono zaburzeń funkcji poznawczych, u 31% stwierdzono upośledzenie takich funkcji, a u 33% objawy otępienia. U 41% osób w badaniu za pomocą metody rezonansu magnetycznego wykazano zmiany niedokrwienne mózgu w okolicach podkorowych. U wszystkich pacjentów oceniano również wyjściowe nasilenie zaburzeń nastroju, w tym depresji, anhedonii, anergii i apatii. W okresie katamnestycznym zarejestrowano 175 zgonów (35%), średni okres przeżycia tych osób wynosił 5,6 lat. Czynnikami związanymi z ryzykiem umieralności okazały się starszy wiek, płeć męska, depresja, deficyty poznawcze oraz wykładniki niedokrwienia mózgu (lakuny). Najkrótszym przeżyciem charakteryzowały się osoby, u których stwierdzano jednocześnie depresję i wykładniki niedokrwienia mózgu. Obecność samej depresji była jednak najsilniejszym czynnikiem ryzyka umieralności (2,2-krotnym, niezależnie od wartości wszystkich innych parametrów analizowanych w badaniu). Autorzy pracy uważają, że wyniki ich pracy wskazują na pilną potrzebę diagnostyki, leczenia i zapobiegania depresji u pacjentów z chorobą niedokrwienną mózgu.

W jednym z ostatnich numerów Canadian Journal of Psychiatry (2010, 55, 313) ukazał się artykuł na temat związku między depresją, a ryzykiem doznania urazów. Dotychczasowe badania epidemiologiczne zdają się wskazywać, że zaburzenia depresyjne mogą zwiększać ryzyko urazów, a urazy mogą zwiększać ryzyko wystąpienia depresji, aczkolwiek zależność przyczynowo-skutkowa pozostaje nieznana. Artykuł, którego autorami są badacze z Uniwersytetu Calgary (Scott Patten i wsp.) przedstawia wyniki uzyskane na podstawie badania Canadian National Population Heath Survey, uwzględniającego dane pochodzące od 15 254 osób  w wieku co najmniej 12 lat w chwili rozpoczęcia badania. W analizie wpływu depresji na ryzyko urazów uwzględniono 12314 osób wyjściowo bez przebytych urazów. Natomiast w analizie wpływu urazów na wystąpienie depresji uwzględniono 13175 osób, u których nie stwierdzano istotnych objawów depresji na początku badania. Obecność „dużej” depresji oceniano za pomocą kwestionariusza CIDI-SF (Composite International Diagnostic Interview – Short Form), natomiast pytanie dotyczące urazów brzmiało: Czy Pan/Pani w ciągu ostatnich 12 miesięcy doznał/a jakiegokolwiek urazu, który był na tyle poważny, że spowodował ograniczeni co dziennej aktywności? Uczestników badania oceniano w latach 1994-2004 w odstępach dwuletnich. Związek między depresją a występowaniem urazów okazał się dwukierunkowy: obecność depresji zwiększała 1,6-krotnie ryzyko urazów, natomiast doznanie urazu zwiększało 1,4-krotnie ryzyko wystąpienia depresji. Autorzy wnioskują, że w okresie depresji należy unikać czynności związanych z dużym ryzykiem urazów, natomiast lekarze zajmujący się leczeniem urazów winni mieć świadomość zwiększonego ryzyka depresji u swoich pacjentów.

Na zakończenie niniejszego omówienia chciałbym przytoczyć interesujący artykuł, jaki ukazał się w jednym z ostatnich numerów Journal of American Medical Association (JAMA, 2010, 303, 1961), którego autorzy (James Paulsen i Sharnail Bazemore) pracują w Katedrze Pediatrii Szkoły Medycznej Wschodniej Wirginii w Norfolk. Wiele danych wskazuje, że zarówno ciąża jak i poród stanowią czynniki ryzyka wystąpienia depresji u matki i że depresja taka, jeżeli nie jest leczona, powoduje negatywne skutki zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Okazuje się jednak, że zarówno ciąża, jak i okres poporodowy mogą stanowić czynnik ryzyka wystąpienia depresji u ojca dziecka. Autorzy pracy dokonali meta-analizy wszystkich badań w tym zakresie, jakie ukazały się w trzydziestoletnim okresie 1980-2009. Zidentyfikowano 43 badania obejmujące łącznie ponad 28 tysięcy uczestników. Analiza wykazała, że łączna częstość występowania depresji u ojców w analizowanym okresie wynosiła 10,4%, co stanowi ponad dwukrotnie większą częstość depresji niż w ogólnej populacji mężczyzn (ok. 4-5%). Najwyższe wskaźniki depresji u ojców odnotowano pomiędzy 3 a 6 miesiącem po porodzie (25,6%), a najniższe w ciągu pierwszych 3 miesięcy od narodzin potomka (7,7%). Depresję u ojców istotnie częściej obserwowano w badaniach wykonanych na populacji amerykańskiej (14,1%) niż u innych narodowości (8,2%). U matek częstość depresji wynosiła 23,8% i również była najwyższa w 3-6 miesiącu po porodzie (41,6%). Odnotowano też korelację miedzy depresją u ojców i matek.

Do pracy można mieć szereg zastrzeżeń metodologicznych: w wielu badaniach za kryteria obecności depresji przyjmowano wynik w skali edynburskiej depresji poporodowej >9 lub w skali Becka >9 co spowodowało że częstość stwierdzanej depresji była istotnie zawyżona. Niemniej jednak uzyskane wyniki mogą wskazywać, że dla pewnej części ojców sytuacja poporodowa, zwłaszcza w okresie 3-6 miesięcy po porodzie, może stanowić czynnik stresowy usposabiający do wystąpienia objawów depresyjnych. Ich pojawieniu może też sprzyjać obecność takich objawów u matki. Nie jest jasne, dlaczego ojcowie amerykańscy są bardziej narażeni na wystąpienie takich objawów oraz jakie konsekwencje mogą nieść takie objawy dla członków rodziny, z niemowlęciem włącznie.

prof. dr hab. Janusz Rybakowski

Dodaj komentarz